Sobota jest najlepszym dniem na eksperymenty kulinarne. Jest wtedy czas, żeby uzgodnić, na co mamy ochotę, kupić składniki i przygotować danie. Takie rozkoszowanie się gotowaniem sprawia nam ogromną przyjemność. A jeżeli danie nie wyjdzie, to zawsze możemy zamówić pizzę. Tym razem obyło się bez pizzy – złoty sandacz w rozmarynie z purée i pomidorkami smakował zaskakująco dobrze. Poszczególne smaki ciekawie się skomponowały, więc po drugim gotowaniu (pierwsze jest na próbę, drugie, jeżeli udane, na bloga) postanowiliśmy podzielić się przepisem.
- Składniki na 2 porcje:
- Sandacz:
- 2 filety z sandacza ze skórą, po 120-150 g każdy
- 2 łyżki mąki pszennej
- 1 łyżka masła
- oliwa z oliwek
- 4 gałązki rozmarynu
- sól & pieprz
- Purée z ziemniaków:
- 3 duże ziemniaki
- 1 łyżka masła
- 1/2 szklanki ciepłego mleka
- sól
- Karmelizowane pomidorki:
- 10 pomidorków koktajlowych
- 2 łyżki octu balsamicznego
- 1 łyżka cukru
- 1 łyżeczka masła
Przygotowanie:
- Zaczynamy od przygotowania ziemniaków. Najlepiej na purée nadają się odmiany ziemniaków zawierające dużo skrobii takie jak bryza, rożki bamberskie, irena lub lawina. Taki ziemniak po rozkrojeniu na pół i potarciu połówek o siebie będzie się kleić – to znaczy, że jest wystaczająco mączysty na purée. Możemy też użyć odmian uniwersalnych takich jak kalina, irys, irga czy alma. Ziemniaki obieramy, myjemy, kroimy na mniejsze części i gotujemy.
- Sandacza od strony skóry będziemy rumienić na złoto. Przygotowanie ryby zaczynamy od jej wyfiletowania i dokładnego usunięcia łusek i ości. Następnie myjemy filety i suszymy na ręczniku papierowym.
- Kroimy sandacza w poprzek na porcje szerokości około 5cm. Solimy i pieprzymy każdą część z obu stron, a od strony skóry obtaczamy go w mące.
- Wlewamy na patelnię oliwę i kładziemy rybę na zimnym tłuszczu skórą do dołu. Smażymy do momentu, gdy skórka jest rumiana.
- Odwracamy rybę na drugą stronę, dodajemy na patelnię masło i rozmaryn. Dosmażamy rybę na średnim ogniu. Sandacz jest gotowy.
- Wlewamy do rondla ocet balsamiczny, dodajemy cukier i masło. Podgrzewamy i mieszamy składniki aż do osiągnięcia konsystencji syropu.
- Umyte i osuszone pomidory dodajemy do syropu i delikatnie mieszając gotujemy je przez około 7-8 minut, aż ich skórka zacznie pękać, a pomidory oblepią się sosem.
- Ugotowane i odsączone ziemniaki rozgniatamy tłuczkiem do ziemniaków, dodajemy mleko i ponownie ubijamy je tłuczkiem. Gdy osiągną gładką konsystencję purée solimy i dodajemy do nich masło.
Danie wygląda super. Zgadzam się, że sobota to najlepszy czas na przygotowywanie nowych dań. Ogólnie poza weekendem niestety niewiele mam czasu na takie kulinarne eksperymenty.
Ale zazdroszczę Ci czasu na regularne podróże kulinarne ! Najfajniejsze, że mam akurat w lodówce dżem lingon i dzięki Tobie wiem, z czym go połaczyć. Pozdrawiam serdecznie!
Cieszę się, że mój szwedzki wpis o dżemie i plackach okazał się pomocny :) Również pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy na Twoim blogu.