Znowu rano padał śnieg. Przypomniała mi się sroga zima z grudnia, a wspomnienia zawędrowały na Weihnachtsmarkt w Siegburgu. To najfajniejszy rynek bożonarodzeniowy w okolicy, cały utrzymany w stylu średniowieczynym. Tam nasze nosy wyczuły rozchodzący się w powietrzu zapach cynamonu z jabłkami i tam po raz pierwszy jedliśmy Apfelkuchle, czyli jabłka w cieście piwnym. Oczywiście popijając gluhweinem, czyli grzanym winem. Dzisiaj przygotujemy apfelkuchle w domu, a dokładniej zrobi je dla mnie mistrz apfelkuchli – mój mąż.
- Składniki:
- Ciasto:
- 125 g mąki
- 25 g ciemnego cukru
- 2 żółtka
- 2 białka
- 1/8 litra piwa
- Nadzienie:
- 3 jabłka
- 2 łyżki cukru
- 2 łyżki soku z cytryny
- łyżeczka cynamonu
- Dodatkowo:
- cukier puder
- cynamon
- olej rzepakowy do smażenia
Przygotowanie:
- Do tego deseru najlepiej wziąć jabłka gatunku antonówka lub szara reneta – jabłka, które szybko stają się miękkie pod wpływem temperatury. Jabłka zbyt twarde nie usmażą się w ciągu 4-5 minut. Najpierw mój mąż obierze 3 jabłka, pokroi je w poprzek w plastry szerokości 3mm i wytnie gniazda nasienne. Z jabłek mają powstać okręgi.
- Następnie wymiesza sok z cytryny z cukrem i cynamonem i zamarynuje w nim okręgi z jabłek przez co najmniej 15 minut.
- Następnie mąż przygotuje ciasto. Wypije butelkę piwa Heffe Weizen zostawiając 1/8 litra i wymiesza piwo z żółtkami.
- Następnie wymiesza mąkę z cukrem i wleje do nich żółtka z piwem. Połączy całość i odłoży na 15 minut, żeby drożdże z piwa zaczęły rosnąć.
- Po 10 minutach wstawi olej na ogień do nagrzania. Mąż zużyje około 0,4 litra oleju. Olej powinien mieć temperaturę około 180 stopni.
- Zacznie też ubijać pianę z białek na sztywno. Na koniec delikatnie wymiesza wyrośnięte ciasto z pianą.
- Gdy olej będzie już gorący (około 180 stopni) mąż obtoczy jabłka w cieście (jabłka powinny obkleić się dokładnie ciastem) i wrzuci do oleju każdorazowo po 3-4 sztuki, w zależności od rozmiaru garnka (wszystkie jabłka muszą pływać na powierzchni).
- Jabłka będzie smażył po 2-3 minuty i przewracał na drugą stronę. Gotowe apfelkuchle powinny mieć złoto-brązowy kolor. Jeżeli apfelkuchle za szybko brązowieją to znaczy, że olej jest zbyt gorący.
Będziemy je jedli, jeszcze gorące i parzące nas w paluchy. Tego nie polecamy. Ale polecamy posypać cukrem pudrem i cynamonem i jeść na ciepło.